Uncategorized

łódzkie zoo

Wiedziałem, że o ich życiu mogą tu decydować minuty – zadzwoniłem więc do specjalistów, lekarzy weterynarii łódzkiego ZOO. Nikt nie odbierał. Jest to jeden z absurdów tego ogrodu – nie istnieje w nim coś takiego jak służbowe telefony komórkowe na działach. Są tylko stacjonarne. Jeśli veci są właśnie gdzieś w ZOO, to jedyne co można zrobić, to iść ich po tym ZOO szukać, często z niewielkimi szansami znalezienia.

Jeśli małe właśnie dogorywały, to szukanie vetów po ZOO odpadało. Zadzwoniłem do kierownika działu małp, który akurat zastępował kierowniczkę działu ssaków drapieżnych i przedstawiłem mu sytuację. Przekazałem mu też, że nie wiem czy są martwe, bo nie mam tu możliwości tego sprawdzić na 100%.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s